Skąd wziąć pieniądze na rozkręcenie własnej firmy?

Contact An Agent

Na dotacje unijne trzeba długo czekać i nie każdy je dostaje, kredyt często wymaga zabezpieczenia i jest wysoko oprocentowany, a pożyczka od szwagra stanowi ryzyko nadszarpnięcia więzi rodzinnych w razie niepowodzenia. Niemniej każda z tych opcji może być dobra, jeśli mamy pomysł na własny biznes.

Po wielu latach pracy na etacie do głowyMonety moja firma wpadł nam idealny pomysł na własną działalność gospodarczą. Mamy już sporo wiedzy o danej branży, posiadamy niezbędne umiejętności i naszym zdaniem wreszcie odkryliśmy niszę, którą z powodzeniem wypełni nasza firma. Pomysł i zapał to początek drogi. Problem pojawia się najczęściej wtedy, gdy zaczynamy obliczać budżet potrzebny na rozkręcenie biznesu. Skąd wziąć pieniądze i utrzymać działalność, zanim zacznie przynosić realne zyski? Początkujący biznesmeni mają kilka możliwości. Każda z nich ma swoje mocne i słabe strony.

Tato, daj

Jeśli jesteśmy szczęśliwymi (lub niekoniecznie) posiadaczami majętnych krewnych, na początku może przyjść nam do głowy poproszenie któregoś z nich o pożyczkę kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy. Z pozoru to rozwiązanie ma mnóstwo zalet – bogaty tata lub kuzyn powodowany rodzinną miłością pożyczy nam pieniądze na długi czas i to może nawet bez odsetek. W razie niepowodzenia zawsze łatwiej dogadać się ze szwagrem niż z pukającym do drzwi komornikiem. Pamiętajmy jednak, że taką pożyczkę też trzeba spłacić – jak każdą inną. Każdego roku dość duży odsetek nowo zakładanych firm zamyka swoją działalność. Jak bardzo genialny nie byłby nasz pomysł, musimy się liczyć z taką ewentualnością. Co wtedy z pożyczką zaciągniętą u szwagra? Możemy spłacać ją przez lata. Czasem nie warto ryzykować kontaktów rodzinnych i szukać budżetu w bardziej neutralnych miejscach.

Więcej weźmiesz, więcej zapłacisz

Osoby planujące rozkręcić własną działalność często poszukują środków w instytucjach finansowych. Kredyty mogą mieć charakter inwestycyjny – na przykład na budowę biura lub hotelu. W takiej sytuacji instytucje finansowe udostępniają początkującemu przedsiębiorcy całą kwotę wynikającą z biznesplanu. Inną możliwością jest uzyskanie limitu w rachunku operacyjnym. W tej sytuacji korzystamy z udostępnionych środków na bieżąco w ramach potrzeb. Odsetki płacimy od wykorzystanej kwoty. Banki chętniej dają kredyty osobom, które są w stanie zapewnić zabezpieczenie na przykład w postaci posiadanej nieruchomości. Takie większe kwoty wypłacane są zazwyczaj w transzach w ramach biznesplanu.

Zaletą korzystania z usług instytucji finansowych jest stosunkowo krótkie oczekiwanie na decyzję i uzyskanie środków. Kwoty te są też dość wysokie – nawet do 20-30 tysięcy złotych bez zabezpieczenia i kilkuset tysięcy z zabezpieczeniem. Wadą jest wysokie oprocentowanie. Za kredyt bez zabezpieczenia możemy zapłacić nawet do 22% odsetek. Także w tym przypadku istnieje ryzyko niewypłacalności i związanych z nią konsekwencji, o wiele poważniejszych niż niezadowolenie szwagra. Często jednak skorzystanie z usług instytucji finansowych jest jedyną możliwością, jeśli nie możemy liczyć na dotację lub pożyczkę od rodziny.

Euro moja firmaW prezencie od Unii

Marzeniem chyba każdego przedsiębiorcy pragnącego założyć własną działalność gospodarczą jest dotacja unijna. Pieniądze uzyskane od Unii są zazwyczaj mniejsze niż te oferowane przez komercyjne instytucje, mają jednak jedną zasadniczą przewagę – nie są kredytem. Zalet budżetu otrzymanego na rozkręcenie własnego budżetu nie trzeba wymieniać. Otrzymać takie dofinansowanie nie jest jednak łatwo. Nie dajmy się oszukać naciągaczom, którzy dzwonią do małych firm z ofertą swoich usług, dzięki którym jakoby „każdy ich klient dostawał dotacje”. Od złożenia wniosku o dofinansowanie do uzyskania pozytywnej odpowiedzi i środków na koncie może upłynąć nawet kilka miesięcy. Przedłużające się oczekiwanie możemy potraktować jako próbę naszej determinacji, ale może ono też stanowić zagrożenie, że w tym czasie kilka firm podobnych naszej zagarnie nam większość rynku.

Pieniądze uzyskane od Unii to zwykle kilkanaście tysięcy złotych, konieczne jest więc posiadanie przynajmniej niewielkiego własnego kapitału. Kolejna kwestia to wymagania stawiane wnioskodawcom przez Urzędy Pracy. Państwo w pierwszej kolejności wspiera osoby długotrwale bezrobotne i w określonym wieku. Choć w praktyce takich ludzi rzadziej interesuje własna firma. Nierzadko jednak wymaganiem stawianym wnioskodawcom jest kilkumiesięczny okres bezrobocia. Zachowanie takiego okresu bywa dosyć trudne, szczególnie gdy Urzędy posiadają dla nas oferty pracy. Jeśli będziemy odrzucać takie propozycje, stracimy status bezrobotnego, a tym samym szansę na dofinansowanie.

Nie każdy rodzaj działalności ma szansę dostać dotacje. Na przykład na pewno nie dostaną jej przedsiębiorcy chcący działać w sektorze rybołówstwa, budownictwa okrętowego lub produkcji broni. Choć branże te raczej rzadko którego przedsiębiorcę interesują, możemy się spodziewać również obostrzeń w innych dziedzinach. Nikłe szanse na uzyskanie dotacji mają osoby pragnące rozpocząć własną działalność agencyjną w zakresie pośrednictwa ubezpieczeniowego, prowadzić firmę oferującą krajowy transport taksówkami, założyć biuro matrymonialne czy prowadzić handel obwoźny lub działalność sezonową.

Staranie się o dotację wymaga stałego monitorowania sytuacji. Nie w każdym momencie można złożyć taki wniosek. Tuż po rozstrzygniętym konkursie najczęściej nie ma dostępnych pieniędzy, w związku z czym każdy złożony w tym czasie wniosek automatycznie trafi do kosza. Nie dawajmy jednak za wygraną, jeśli w urzędzie usłyszymy, że dotacje się skończyły. Sytuacja w tym względzie może się szybko zmienić, a środki mogą się nagle znaleźć. Stale więc należy trzymać rękę na pulsie i monitorować sytuację.

Wstrzelić się w rynek

Najmniej ryzykownym sposobem uzyskania budżetu na własny biznes jest oszczędzanie, jednak niestety może minąć nawet kilka lat, zanim uzbieramy niezbędną kwotę. Zawsze warto mieć jednak przynajmniej niewielki kapitał na start. Oczekiwanie na dotację z Urzędu Pracy może okazać się sposobnością do zebrania pewnego budżetu. Z kolei każda pożyczka wiąże się z ryzykiem i wymaga dokładnego przeanalizowania. Pamiętajmy też, aby przed wdrożeniem przygotowanego przez nas projektu poradzić się profesjonalisty. Nawet jeśli nasz pomysł na biznes wydaje nam się dziełem geniuszu, skonsultujmy się z pracownikiem Urzędu Pracy lub instytucji finansowej. Specjalista prawdopodobnie lepiej niż my orientuje się w sytuacji na rynku i będzie w stanie udzielić nam rady w kwestii celności naszej idei. Nie wiemy przecież, czy na ten sam pomysł co my nie wpadło w ciągu ostatniego miesiąca dwustu innych przedsiębiorców. Specjalista udzieli nam rad w kwestii ewentualnych zmian w biznesplanie i pomoże nam utwierdzić się w dążeniu do wyznaczonych celów.